Aktualności
Prawa ręka Bonda
Choć nie kończyły żadnej szkoły filmowej, to grały u boku największych gwiazd, nie raz ratując swoich bohaterów z niebezpiecznych pułapek.
Sean Conney wcielając się w rolę Agenta 007 w filmie "Żyje się tylko dwa razy" na swoją partnerkę wybrał właśnie... Toyotę 2000GT. Ten biały cabriolet miał być z początku rasowym coupe. Na prośbę aktora, który miał nieco problemów z wsiadaniem i wysiadaniem z auta, Toyota zbudowała dwie specjalne wersje z otwartym dachem. Jak przystało na "samochód Bonda", japoński cabriolet został dodatkowo wyposażony w odpowiedni system komunikacji.
Występ u boku Jamesa Bonda to nie jedyna ważna rola Toyoty na planie filmowym. Młody policjant Brian ("Szybcy i wściekli"), chcąc zaprzyjaźnić się z miejscowym gangiem, buduje wyścigową, pomarańczową Suprę, którą startuje w nielegalnych zawodach ulicznych. Na końcu filmu oddaje ją jednak Torretowi, głównemu bossowi gangu, aby ten mógł uciec przed policją.
Z kolei Marty McFly w filmie "Powrót do przyszłości" podróżował autem swoich marzeń, czyli czarną Toyotą Truck, u nas występującą pod nazwą Hilux. "Japońska gwiazda" szczególnie pięknie prezentowała się w scenie rozgrywanej na przydomowym parkingu. Dwie warstwy wosku i wielogodzinna polerka w wykonaniu poskromionego Biffa, dały oszałamiający efekt. Terenowa Toyota, tym razem w wersji FJ60, wystąpiła również w filmie "Góra Dantego" służąc burmistrzowi w ratowaniu miasta przed atakiem śmiercionośnego wulkanu.
Związki Toyoty z filmowym światem widać również na lokalnej scenie. W odbywającym się niedawno w Toruniu 9. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym TOFIFEST, rolę oficjalnego partnera motoryzacyjnego pełniła właśnie Toyota. Do dyspozycji organizatorów, toruński diler firma Bednarscy, podstawił kilka luksusowych wersji swoich flagowych modeli. Aktorów i najważniejszych gości festiwalowych woziły Avensisy, RAV4 oraz czarny król - Toyota Land Cruiser V8. Auta w ciągu siedmiu dni pokonały prawie dziesięć tysięcy kilometrów, kursując pomiędzy Warszawą, Łodzią, Poznaniem, Bydgoszczą i Toruniem. Na tylnych kanapach wygodnie zasiadali Krzysztof Zanussi, Marta Żmuda Trzebiatowska czy Jerzy Stuhr, który w Toruniu odbierał specjalnego Złotego Anioła, za Niepokorność Twórczą. W rolę pasażera Toyoty wcielił się też Jim Sheridan, wybitny irlandzki reżsyer, który ma na swoim koncie aż 16. filmów nominowanych do Oskarów. W "mieście aniołów" otrzymał zaś jeszcze Specjalnego Złotego Anioła.
- Tofifest to jeden z pięciu największych filmowych festiwali w Polsce. Ale co najważniejsze, czuje się, że robią go ludzie z pasją, ludzie pozytywnie zakręceni i niepokorni. To jest właśnie dla nas niesamowite - mówi Paweł Bednarski odpowiedzialny za promocję i wizerunek Toyoty w Toruniu. - Praktycznie od razu, gdy pojawiła się tylko możliwość pomocy przy organizacji festiwalu, podjęliśmy decyzję o wspólpracy z Tofifest w roli Oficjalnego Partnera Motoryzacyjnego. Było to dla nas tym większym wyróżnieniem, że jako toruńska firma, mogliśmy wziąć udział w wydarzeniu tak niesamowicie promującym nasze miasto.
Podczas siedmiu dni festiwalowych zaprezentowano ponad sto, nietuzinkowych, nieszablonowych i bardzo trudnych filmów. Widzom i miłośnikom kina zafundowano także wiele bezpośrednich spotkań z wybitnymi i młodymi twórcami kina.
- Niezwykle ciekawym była możliwość uczestniczenia w panelu dyskusyjnym po emisji filmu. Możliwość zadawania pytań reżyserowi po projekcji jego filmu zdarza się niezwykle rzadko i chyba to jest jedną z największych sił napędzających tego rodzaju wydarzenie - ocenia Paweł Bednarski. - Nagle aktorzy, czy twórcy, których widzi się tylko na ekranie stoją przed Tobą i widzisz, że to absolutnie normalni ludzie.
Galeria
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |